Coraz więcej Polaków ma problemy z zakupami przez Internet. To znaczy z zapłatą nie mają problemu. Gorzej jest z otrzymaniem towaru.
Wiele firm działających za granicą promuje się w Polsce. Prowadzą je zarówno obcokrajowcy jak i Polacy. Oferują produkty o bardzo wysokiej jakości o do tego po bardzo atrakcyjnej cenie.
Nie chodzi tu o kwoty idące w setki czy tysiące euro. Ale o dziesiątki czy nawet setki tysięcy euro. A jeśli chodzi o złotówki, to po przemnożeniu przez 4 złote, kwoty stają się astronomiczne.
Wydaje się, że ktoś, kto dysponuje taką kwotą jest bardzo ostrożny w jej wydatkowaniu. Nic bardziej mylnego. Do naszej firmy zgłasza się coraz więcej osób poszkodowanych na takie właśnie kwoty.
Dlaczego?
Bo okazali się nieostrożni. Zaufali ofercie znalezionej w Internecie. Spodobało się zdjęcie, opis techniczny maszyny czy urządzenia. Stan zużycia bardzo niski i w porównaniu z ofertami w Polsce wydanie kilkuset tysięcy złotych staje się nie lada okazją.
O ile po zapłacie otrzyma się towar. Bo coraz częściej tak się nie dzieje.
Dlatego apeluję: jeśli chodzi o produkty luksusowe, to w Internecie można sobie kupić perfumy. Albo bieliznę. I to lepiej klasy II, by w razie wpadki przy dostawie nie przepłacić za wiele.
Resztę kupujemy w świecie realnym.
