vat

Polska policja nie potrafi ścigać osób czerpiących korzyści z nierządu?

Polska policja nie potrafi ścigać osób czerpiących korzyści z nierządu?

Kobieta, która była wykorzystywana przez sutenera a teraz jest zastraszana, zdecydowała się mówić. Tyle, że policja nie bardzo chce jej słuchać.

 

Prostytucja w Polsce to wciąż problem nieuregulowany. Jest zabroniona a jednocześnie nie jest karalna. Karalne jest natomiast czerpanie korzyści z czyjegoś nierządu.

Tak się stało w przypadku kobiety w Zielonej Górze. Kiedy przekazywała po 30 000 zł miesięcznie swojemu opiekunowi, wszystko było w porządku. Kiedy odmówiła, zaczęła być zastraszana. SMS-ami, listami, anonimowymi skargami do instytucji rządowych i pozarządowych. Na to, że uprawia prostytucję chcąc zapewnić byt trójce swoich dzieci.

Od 3 lat ten problem zgłasza zielonogórskiej policji. I zamiast decyzji o ściganiu mężczyzny ją nękającego, spotyka się ze strony policji z lekceważeniem, drwiną i poniżeniem. Zgłaszała problem nawet w Komendzie Głównej Policji w Warszawie, czego potwierdzenie okazałem wczoraj podczas konferencji prasowej w Zielonej Górze.

Porządnie wysłuchana na Komendzie Miejskiej Policji w Zielonej Górze została dopiero, kiedy pojawiła się tam z dziennikarzem Patriot24.net. Po wyjściu była szczęśliwa, że funkcjonariusze zaprotokołowali jej zeznania. Czy to jest normalne? Przecież to jest obowiązej publicznej instytucji jaką jest policja a nie przywilej względem obywatelki.

Nie ma zgody na obłudę i pomijanie przepisów prawa. Jeśli zastraszający kobietę Piotr B. nie będzie skutecznie ścigany przez polski wymir sprawiedliwości, to znaczy że jest on nieudolny względem tego problemu. I wymaga pilnej naprawy w tym zakresie.

Do tego czasu jestem gotowy chronić inne kobiety zmagające się z tym problemem i obojetnością organów ścigania.

Komentarze