vat

Coraz częściej dochodzi do tzw. porwań rodzicielskich

Coraz częściej dochodzi do tzw. porwań rodzicielskich

Do biura "RUTKOWSKI" w ostatnim czasie zgłasza się bardzo dużo matek proszących o pomoc w odzyskaniu dziecka, które zostało wywiezione do innego kraju przez ojca obcokrajowca. Skąd tak dużo zleceń? Polskie władze nie interesują się losem małych obywateli.

 

We wczorajszej konferencji prasowej w Mysłowicach wzięła udział Pani Krystyna Janiszewska, mama 6-letniego Adriana. Kobieta opowiedziała o swoim dramacie. Ojciec dziecka - Francuz, usiłuje odebrać jej syna. Mężczyzna molestował seksualnie chłopca, stosował wobec niego przemoc psychiczną oraz fizyczną i uprowadził dziecko do Francji. Pani Katarzynie udało się odzyskać 6- letniego Adirana. Teraz władze Francji domagają się od Polski wydania dziecka, przekazania ojcu i ukarania matki. Zaś polski wymiar sprawiedliwości, który najpierw na mocy konwencji haskiej przyznał kobiecie opiekę nad dzieckiem, a po interwencji ze strony Francji diametralnie zmienił decyzję na korzyść ojca pedofila, nie stara się pomóc matce i chronić syna.

Kiedy ojciec wywozi dziecko za granicę polska prokuratura nie robi nic, aby go ścigać. A jeśli Pani Krystyna spróbowałaby wykraść syna, skończyłoby się to dla niej europejskim nakazem aresztowania.

Bardzo często obywatele obcych państw bez wiedzy matek wywożą swoich potomków do macierzystych krajów. Tam, dzieci te są pod szczególną ochroną policji. Nie ma możliwości komunikacji ani kontaktu z nimi. Polskie władze również powinny tak chronić swoich obywateli.

W momencie, gdy kobiety zgłaszają się do nas po pomoc, Biuro "Rutkowski" prowadzi negocjacje z ojcami i dostaje zgody na dobrowolne oddanie dziecka matce. 

 

Dlaczego w ogóle dochodzi do porwań rodzicielskich? Czy nie można załatwić spraw dotyczących kontaktów z dziećmi polubownie? Zazwyczaj ojcowie, psychopatycznie wręcz nastawieni do izolacji dziecka przed matką, chcą ukarać kobiety za niesubordynacje czy też za ich nie podporządkowanie się pod pewne reguły narzucane przez męża. Odbierają to, co dla matek jest najcenniejsze - dziecko.

Są to kuriozalne sytuacje, w których najbardziej cierpi dziecko. Zdawać by się mogło, że w przypadku, kiedy dorośli ludzie nie mogą się dogadać i porywają sobie na wzajem pociechy, sąd powinien rozwiązać konflikt i przede wszystkim kierować się dobrem dziecka. Martwi mnie to, że tak się nie dzieje.

W dalszym ciągu prowadzimy działania mające na celu ustalenie przyczyn śmierci Dawida Bubały. Niemniej jednak w tym momencie nie mogę udzielić jakichkolwiek informacji. 

Pozdrawiam

Komentarze