Bezradność rumuńskich organów ścigania. Konferencja prasowa w Bukareszcie
Dziś obyła się moja pierwsza konferencja prasowa w Bukareszcie. Niemniej jednak Rumunia, jeżeli chodzi o działania w walce z przestępczością samochodową nie jest dla mnie obcym państwem.
Parę lat temu biuro nasze zatrzymywało kradzione samochody w Timisoara. Zajmowaliśmy się też sprawą w Aradzie, gdzie mężczyzna notorycznie wypożyczał tam auta. Były to lata, kiedy głównie złodzieje specjalizowali się w przestępczości samochodowej.
Odwiedziłem również Bukareszt, kiedy miałem tu spotkanie z jednym z pracowników Interpolu, który oficjalnie zwalniał nam pojazdy zabezpieczone na terenie Timisoara.
Tym razem na terenie Rumuni prowadzimy kolejną międzynarodową sprawę. Otóż, Egipcjanin mieszkający w Bukareszcie, były przedstawiciel firmy holenderskiej, która sprzedawała swój produkt w Rumunii, doprowadził holenderskiego przedsiębiorcę do bardzo wysokich strat finansowych. Holender, którego żona jest Polką, przekazał ok. 80 tys. euro na rzecz nowo poznanych prostytutek z Bukaresztu. Według naszej oceny Egipcjanin ten dokonał wyłudzeń tak znacznej kwoty pieniędzy podstawiając wirtualne prostytutki, które w realnym świecie nie istnieją.
W tej sprawie doszło do wielkiego skandalu, ponieważ policja rumuńska została powiadomiona o tym przestępstwie przez naszego agenta oraz redaktora naczelnego Patriot24.net, Pana Roberta Rewińskiego, we wrześniu ubiegłego roku i do tej pory nie poczyniła żadnych działań mających na celu udaremnić oszusta.
Wyłudzacz twierdzi, że obecnie przebywa w Egipcie, a tak na prawdę jest na terenie Bukaresztu. Wczoraj nawiązaliśmy z nim kontakt. Myślę, że gdyby rumuńska policja zechciała zainteresować się tym przypadkiem bez żadnego problemu doprowadziłaby do zatrzymania tego mężczyzny na bazie materiałów, które zostały przez nas przekazane.
Z korespondencji mailowej pomiędzy rzekomymi prostytutkami a przedsiębiorcą holenderskim ujawniliśmy adresy IP komputerów, którymi posługiwał się sprawca. Po porównaniu numerów wynika, że dwie różne prostytutki posługiwały się tymi samymi adresami IP, czyli musiały korzystać z tego samego komputera. Te wszystkie informacje w pełni przekazaliśmy do dyspozycji policji i prokuratury. Jednak nie zostały podjęte żadne czynności w tym kierunku.
Rodzina holenderskiego przedsiębiorcy i polki szantażowana i zmuszana do określonych zachowań, zdecydowała się na ucieczkę do Hiszpanii, ponieważ obawiali się, że rumuńska grupa przestępcza zaatakuje ich dom. Rzekome prostytutki groziły holendrowi, że jeżeli nie będzie przesyłał im regularnie pieniędzy zabiją trójkę jego dzieci.
Przedsiębiorca zwrócił się do naszego biura również o ochronę, którą moi agenci sprawują na terenie Hiszpanii.
O tej sprawie powiadomiliśmy też policję w Holandii. Funkcjonariusze rozłożyli ręce i oświadczyli, że policja rumuńska i w ogóle Rumunia dla Holandii jest, cytuję, „abrakadabra”.
Widząc dynamikę rozwoju ekonomicznego i gospodarczego Rumuni dziwię się, dlaczego policja działa tak ospale. Brak reakcji ze strony organów ścigania jak również prokuratury rumuńskiej ewidentnie zachęca do popełniania tego rodzaju przestępstw.
Czy może nagłośnienie tej sprawy spowoduje, że w końcu policja i prokuratura zajmą się nią rzetelnie i doprowadzą do finalnego zatrzymania przestępcy?
Jeżeli biuro "RUTKOWSKI" doprowadzi do ujęcia Egipcjanina i przekaże go rumuńskiej policji będzie to ogromny wstyd dla organów ścigania.
Jutro wracamy do Polski. Niemniej jednak wydaje mi się, że nie była to nasza ostatnia wizyta w Bukareszcie w tej sprawie.
Miłego wieczoru :)
Komentarze
Najnowsze wpisy
- Dziś na planie filmowym!
- Taniec z Gwiazdami: Wiecie z kim tańczycie!
- Dziś po sesji zdjęciowej do bilboardu „Tańca z Gwiazdami!”
- Kolumbia - Bogota... Miejska dżungla
- Testowałem najnowszą, amerykańską broń
- Zapraszam Wszystkich na dzisiejsze Dzień Dobry Bardzo w Radio Zet godz.7.05
- Zapraszam dziś do oglądania programu Elżbiety Jaworowicz
- Na Dzień Kobiet podarowałem Mai Mercedesa
- Powstają zdjęcia do najnowszego teledysku!
- Jesienna garderoba zakupiona


